Femen nie pomaga Pussy Riot

Skazanie przez sąd w Moskwie dziewczyn z Pussy Riot na dwa lata łagru za to, że w lutym zaśpiewały w najważniejszej świątyni rosyjskiego prawosławia punkowy protest song przeciwko Władimirowi Putinowi, wywołało protesty na całym świecie, także na Ukrainie. Ale to, co zrobiła działaczka Femenu, wywołało kolejny skandal. Rozebrana dziewczyna najpierw ścięła piłą łańcuchową krzyż w centrum Kijowa. Po skończonej robocie pozowała na ukrzyżowanego Chrystusa. Ale nie tylko to w akcji Femenu było bulwersujące.

Szybko okazało się, że kijowska akcja Femenu w obronie Pussy Riot albo nie była zbyt dobrze przemyślana, albo od początku zaplanowano ją jako prowokację za wszelką cenę. Femen oświadczył, że ścina krzyż w proteście przeciwko cenzurze wprowadzanej przez Cerkiew prawosławną oraz zbyt bliskim związkom prawosławia z polityką. Ale kijowski krzyż z prawosławiem nie ma nic wspólnego. Po pierwsze, czci on ofiary represji stalinowskich. Umieszczono go naprzeciw dawnego Pałacu Październikowego, gdzie w czasach stalinowskich mieściła się siedziba NKWD. Rozstrzeliwano tam masowo więźniów politycznych, a potem grzebano ich w lesie w podkijowskiej Bykowni.

Po drugie, w czasie pomarańczowej rewolucji w 2004 r. krzyż ustawili tam grekokatolicy z Ukrainy zachodniej, czyli chrześcijanie uznający zwierzchność Papieża i będący częścią Kościoła katolickiego.

Nic dziwnego więc, że są ludzie, którzy z akcji Femenu się cieszą. Kijowscy prawosławni z organizacji Prawosławny Wybór pytani, czy zamierzają jakoś protestować po ścięciu krzyża, stwierdzili, że nie, bo nie mają z nim nic wspólnego. A po cichu nawet wyrażali radość, że ktoś zniszczył "tę katolicką samowolę budowlaną".

W końcu film ze ścięcia krzyża często pokazywała rosyjska telewizja. Widokowi półnagiej dziewczyny z piłą towarzyszy komentarz o zwyrodnialcach, którzy bronią dziewczyn z Pussy Riot. Dzięki akcji Femenu lojalne wobec Kremla media mogą przemilczeć, że punkowych piosenkarek broniły gwiazdy światowego formatu, jak Sting, Paul McCartney i Madonna. Dlatego w Kijowie można usłyszeć głosy, że Femen strzelił sobie w stopę.

Organizacja skrajne emocje wywołuje od lat. Prawdziwe feministki się od nich odcinają, uważając, że nie mają z Femenm nic wspólnego. Bo przecież epatowanie nagością - co Femen robi non stop - może być feministycznym środkiem wyrazu tylko w skrajnych przypadkach. Krążą też plotki, że Femenem steruje jakiś bogaty oligarcha z Ukrainy bądź Rosji, by skompromitować wizerunek Kijowa w świecie. Dziewczyny pojawiają się bowiem w najbardziej nieoczekiwanych miejscach, a ich akcje to jeden z coraz bardziej rozpoznawalnych w świecie znaków współczesnej Ukrainy. Protestowały przeciwko Euro 2012, twierdząc, że mistrzostwa doprowadzą do wzrostu prostytucji na Ukrainie. Protestowały także w Mińsku, Moskwie, Paryżu, a nawet próbowały wedrzeć się na plac św. Piotra.

- Moim zdaniem ta organizacja jest mocno podejrzana - mówi Oksana Zabużko, pisarka i jedna z czołowych feministek na Ukrainie. - Zbyt łatwo wychodzą im ich protesty oraz mają zastanawiająco dużo środków na podróże po świecie, by robić swe happeningi.

Po ścięciu krzyża w Kijowa dziewczyny z Femenu - do tej pory karane grzywnami lub krótkimi karami aresztu - mogą mieć poważne kłopoty. Milicja przeszukała ich kijowskie biuro, a uczestnikom akcji (byli wśród nich także mężczyźni) grozi do czterech lat więzienia za chuligaństwo. Natomiast ścięty krzyż ku czci ofiar represji stalinowskich wrócił już na miejsce.

Open all references in tabs: [1 - 4]

Via: wyborcza.pl


Short link: [Facebook] [Twitter] [Email] Copy - http://whoel.se/~25ntH$1Vh

This entry was posted in PL and tagged on by .

About FEMEN

The mission of the "FEMEN" movement is to create the most favourable conditions for the young women to join up into a social group with the general idea of the mutual support and social responsibility, helping to reveal the talents of each member of the movement.

Leave a Reply