Rasiści i feministki 2012

Mieszkańcy Łodzi byli świadkami dramatycznych zajść, jakie miały miejsce przed jednym z łódzkich pubów. Jak twierdzą świadkowie, grupa ok. 50 kiboli ŁKS zaatakowała obcokrajowców.



O sprawie informuje dzienniklodzki.pl. Incydent ten szeroko komentują już brytyjskie media, między innymi, strona popularnego brukowca dailymail.co.uk.

- Bili każdego, kto nawinął się pod rękę. Mocno oberwało się dwóm młodym chłopakom. Bandyci przewrócili ich na ziemię, potem okładali i kopali w kilka osób - relacjonuje portalowi świadek tych zdarzeń. - Strasznie było na to patrzeć. Chwyciłem za telefon i wezwałem policję. Według opowieści jednego z klientów pubu, napastnicy podjechali pod lokal kilkoma samochodami.

- Nas było zaledwie kilkanaście osób, więc nie było nawet szans, by się bronić. Gdy zobaczyliśmy, co się dzieje, wbiegliśmy do środka pubu i zabarykadowaliśmy się od wewnątrz - opowiada.

Skąd ten atak? Klientami baru byli także kibice. Część z nich była spoza Polski. Mieszkańcy mówią, że śpiewali i mówili po rosyjsku oraz angielsku.

Również w Warszawie policja musiała interweniować w sprawie bójki na placu Piłsudskiego. Grupa dziesięciorga Polaków w wieku 16-25 lat pobiła kibica z Grecji. Wśród napastników były trzy dziewczyny.

Kibole nie lubią ciemnoskórych

To niejedyny incydent w ostatnim czasie. Europejska Unia Piłki Nożnej (UEFA) została poinformowana przez holenderską federację o incydencie rasistowskim, który miał miejsce w czasie otwartego treningu reprezentacji tego kraju w środę w Krakowie.

UEFA zaznaczyła w oświadczeniu, że Holendrzy nie złożyli oficjalnej skargi i nie będzie wszczęte w tej sprawie oficjalne postępowanie. Odpowiednia procedura dyscyplinarna ma zostać uruchomiona w przypadku powtórzenia się podobnych wydarzeń, a wydarzenia ze środy określiła mianem „odosobnionego incydentu”.

Federacja podkreśliła po raz kolejny, że będzie stosować w takich przypadkach zasadę „zero tolerancji”. Na zachowanie części z około 25 tysięcy kibiców, którzy obserwowali zajęcia na stadionie Wisły, skarży się kapitan drużyny narodowej Mark van Bommel.

- To prawdziwa hańba, zwłaszcza że zdarzyło się to w dzień po naszej wizycie w Auschwitz.

Z kolei skrzydłowy Ibrahim Afellay powiedział dziennikowi „De Telegraaf”, że niektóre okrzyki „zasmuciły go”.

Według niektórych holenderskich i skandynawskich mediów, zawodnicy „Pomarańczowych” słyszeli okrzyki naśladujące odgłosy małp.

Środowy trening Holendrów na stadionie Wisły odbywał się przy wypełnionych trybunach. Zawodników powitano oklaskami, a pożegnano „meksykańską falą” na trybunach; piłkarze dziękowali kibicom brawami. Po treningu szkoleniowiec Holendrów Bert van Marwijk chwalił atmosferę na stadionie. „Trening przy tak licznej widowni to coś niezwykłego. Atmosfera na stadionie była fantastyczna” - powiedział.

Piłkarz Manchester United, Rio Ferdinand (nie został uwzględniony w składzie reprezentacji) skomentował oskarżenia van Bommela za pośrednictwem serwisu Twitter. - I powiedzcie, że tego nie przewidziałem. Już napastują Duńczyków? Mam nadzieję, że to nie jest zapowiedź tego, co nastąpi.

W Warszawie podczas otwarcia Euro nie mogło też zabraknąć dziewczyn z ukraińskiej organizacji FEMEN. Rozbrane kobiety krzycząc „Fuck Euro” oraz ostrzeliwując się gaśnicami spowodowały spore zamieszanie pod Stadionem Narodowym. Performance jak zwykle najbardziej podobał się fotoreporterom.

Doszło do przepychanek z policją, po których działaczki zostały zatrzymane i przewiezione na komendę przy ul. Grenadierów. Z nieoficjalnych informacji wynika, że zatrzymano cztery aktywistki.

Atakują Eurogarnek

Dziewczyny z FEMEN już wcześniej zapowiadały, że będą chciały zakłócić Euro 2012, więc ich wizyty w Warszawie można było się spodziewać. W maju działaczki organizacji trzykrotnie atakowały wędrujący po ukraińskich miastach Puchar Henri Delaunaya, który jest głównym trofeum ME.

- Główną ideą tych mistrzostw w rozumieniu UEFA jest zarabianie pieniędzy, wykorzystywanie seksualne ukraińskich i polskich kobiet, oraz rozpijanie mężczyzn. Jesteśmy przeciwne Euro 2012. Atakujemy wszystkie symbole związane z mistrzostwami, w tym również ten stojący na piedestale garnek - mówiła aktywistka Femen Aleksandra Szewczenko.(dailymail.co.uk, sfora, PAP, dnr)

Via: express.bydgoski.pl


Short link: [Facebook] [Twitter] [Email] Copy - http://whoel.se/~NNy4E$15j

This entry was posted in PL and tagged on by .

About FEMEN

The mission of the "FEMEN" movement is to create the most favourable conditions for the young women to join up into a social group with the general idea of the mutual support and social responsibility, helping to reveal the talents of each member of the movement.

Leave a Reply