W Kolonii nie było protestu, lecz profanacja
Прокоментуй!
Akcje podejmowane przez aktywistki feministyczne, takie jak niemieckiej działaczki Femen, która w pierwszy dzień Bożego Narodzenia zakłóciła Mszę św. sprawowaną przez kard. Joachima Meisnera w katedrze w Kolonii nie można nazywać "spektakularnym protestem", ale trzeba je uznać za profanację - zwraca uwagę znany włoski watykanista Andrea Tornielli.
W swoim blogu Sacri Palazzi na łamach La Stampy Tornielli apeluje, by rzeczy nazywać po imieniu, jako profanację, która wymierzona jest w chrześcijan uczestniczących w Eucharystii w jedno z największych świąt roku liturgicznego.
Dodaje, >>>
